niedziela, 29 stycznia 2017

Goodbye January

Czas przelatuje jak z procy. Niedawno składaliśmy sobie wszyscy życzenia noworoczne, a tutaj za nami już pierwszy miesiąc Nowego Roku. Pamiętam, jak kiedyś obudziłam się z takimi przemyśleniami dopiero w maju. Dobrze, że tym razem było inaczej.
Styczeń przyniósł mi... Wiele emocji. Jak już pisałam wcześniej, bywały dni złe i gorsze, poprzeplatane dobrymi chwilami. Styczeń na pewno na długo pozostanie w moim serduszku, ale przyniósł mi kolejną lekcję i uświadomił, że będąc silnym można wyjść z każego bagna. Zapadło wiele ważnych decyzji, tych na teraz i tych na przyszłość, a wszystko to tylko w jednym celu - żeby w końcu być szczęśliwym.


Razem z nowym rokiem postanowiłam też zacząć moją blogową przygodę od nowa, dlatego teraz możecie czytać tutaj już kolejny post i dlatego w ogóle istnieje ta strona. Porwałam się trochę z motyką na słońce, bo wiem, że ten rok będzie dla mnie bardzo ciężki, ale obiecałam sobie, że w szale macierzyństwa wygospodaruję chociaż kilka minut dziennie, by tu zajrzeć, odmóżdżyć się i odpocząć.


Z ciążowych przemyśleń - taaak, w styczniu nasza kruszynka postanowiła pokazać, że jest silną księżniczką, a nie Fasolem i cała te historie z zabieraniem mamie urody i ciągiem do słodkiego u mnie się sprawdziły. Nie, żebym teraz siedziała i zajadała się żelkami :D Z dzidzią widziałyśmy się w tym miesiącu dwa razy na USG, dupkę pokazywała bez problemu, ale buzią wtulona zawsze była w moje plecy. Taka skromna, że aż wcale! :) Zamówiliśmy też wózek i fotelik samochodowy, bo ubzdurałam sobie taki model, który w DE nie jest dostępny, a jeżeli jest, to ceny są... dużo wyższe. Nie mogę doczekać się naszego urlopu w lutym, kiedy to wpadnę w szał zakupów i obkupię moją waleczną księżniczkę od stóp do głów wydając przy tym miliony monet, a co! :)


agnieszka chylińska - królowa łez.

34 komentarze:

  1. Powiedz mi jak to robisz, że Twoje posty zawsze są napisane tak, że aż nie można się oderwać od czytania ich i chce się więcej? ♥ Niby jesteśmy tu tą samą ilość czasu, ale jednak to u Ciebie widać doświadczenie w tym co robisz! Ja jakoś przy pisaniu posta się blokuje :D

    Który to już miesiąc? :) Na pewno będzie śliczna! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznę od tego, że zdjęcia cudowne! :)
    Ja na Twoim miejscu też wpadłabym w szał zakupów, bo te wszystkie rzeczy dla fasolek są takie słodkie! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze, cóż to za dostojne kocie :D Co do przemyśleń w maju - zawsze lepiej późno niż wcale :D Mnie to zawsze 1 stycznia nachodzą refleksje o czasie, który ucieka mi gdzieś między palcami. Jak będziesz robiła zakupy dla Twojej małej wojowniczki to koniecznie pochwal się na blogu :D Też chcę wpaść w szał zakupowo-bejbikowy :D A miliony monet możesz sobie wydawać na co chcesz, w końcu Twoje :D I od tego są ;) A przeznaczenie ich dla małej jest chyba jedną z lepszych inwestycji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyobrażam, że w przyszłości również będę czekała na takie zakupy, ale to dopiero za kilka lat :D
    Czarujące zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mega ładny kotek! :) Ja właśnie czekam na chrześniaka, bo bratowa jest w 6 miesiącu ciąży i jedyne co pokazuje na usg, to siusiak :D :D

    OdpowiedzUsuń
  6. I własnie po takich sytuacjach poznajemy kto jest prawdziwym przyjacielem. Nie sztuką jest pojawić się gdy wszystko się układa pięknie ładnie, ale być także w tych gorszych chwilach kiedy potrzebujemy aby ktoś otarł nasze łzy... Czasami mi się wydaje, że bliższy i silniejszy kontakt można zdobyć przez internet niż na żywo, a to jest smutne.

    Dobrze, że mam Ciebie i wierzę, że już niedługo uda nam się spotkać i na żywo pomarudzić sobie wzajemnie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ale cudny kotek <3 mi styczeń przeminął jak strzała! i dobrze, bo nie lubię tych początkowych mieięcy nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Obkup małą, obkup siebie i odpoczywaj, ile wlezie :) Głasiaki dla koteczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że kotek słyżył za modelkę <3
    Śliczne zdjęcia, super że wróciłaś na bloga.
    Pochwal się później rzeczami jak pokupujesz dla Fasolki :>
    Trzym się :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy silna księżniczka wyjdzie z brzuszka i pokaże swą prawdziwą "skromną" twarz? Czuć miłość, kiedy tak o niej piszesz. Dużą i matczyną. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakupy dla dzidziusia to cos cudownego. Bardziej pokochalam wydawać pieniadze na rzeczy dla córeczki niz na swoje torebki i buty baaa wyrosłam z tego nałogu:) teraz liczy sie tylko Malutka:) zapraszam na swojego bloga. Ostatni mój post też jest z czasów ciązy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli mała księżniczka już niedługo będzie miała swój pierwszy tron :) Dobry fotelik i można ruszać w szalone trasy ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobre dni zawsze przeplatają się z tymi gorszymi, nie może być tylko pięknie i kolorowo, bo człowiek nie doceniałby niuansów życia. Życzę Ci jednak,abyś odnalazła szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak najlepszego przebiegu ciąży życzę. ;) Ja nie znoszę stycznia. Jest taki szary, ponury, a do tego zimny!

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja mam nadzieje, a luty już za pasem! :D jeszcze będę miziać ten słodki brzuszek :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz bardzo fotogennego kota;)
    Czyli to prawda, że córka odbiera mamie urodę ;p
    Jestem pewna, że znajdziesz czas dla nas tutaj. Bo to Twoje miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdrówka dla Was :-) piękny kociaczek, uwielbiam koty :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój styczeń był jakiś taki średni. W sumie dużo dobrych nowin. Moja siostra za miesiąc wyda na świat drugiego siostrzeńca a moja bratowa za 8 miesięcy :) rodzina się powiększa :)
    Kicia to jest przeurocza ♥
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  19. życzę Ci, abyś była szczęśliwa :) niech decyzje przyniosą same pozytywne skutki :) udanego urlopu i wszystkiego dobrego dla Ciebie oraz małej księżniczki
    pozdrawia http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. życzę dużo zdrówka dla przyszłej mamy!:) słodki kotek!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. W złe dni często nie myślimy o tym, że one przeminą. Mój styczeń też był fatalny, też nie sądziłam, że w końcu się uwolnię od tego wszystkiego. A jednak, było minęło. Teraz zaciśniemy zęby i pokonamy wszystkie przeszkody :) Trzymaj się, mój ulubiony jednorożcu.

    OdpowiedzUsuń
  22. No to uzbroiłaś Fasolę w parę gadżetów, fajnie...:) Wszystkiego dobrego Wam życzę! Oby wszystko się wreszcie ułożyło!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy masz termin? Dużo zdrówka i jak najlepszego przebiegu ciąży :)
    Piękny blog, spodobało mi się tu od razu jak weszłam. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaki słodki kociak! Napisałaś, że bardzo podobają Ci się moje zdjęcia, ale ja Twoimi również jestem zachwycona! :) Życzę zdrówka i wszystkiego dobrego dla Ciebie i bobaska :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czasem takie miesiące sa potrzebne, taki czas żeby potem sobie z tym lepiej radzić :)
    Póki co blogowanie idzie Ci świetnie, obyś nie zgubiła weny ;p oczywiście jak maluszek przyjdzie na świat to wszystko zostanie Ci wybaczone :) :D
    Te zakupy na pewno będa dla Ciebie wielka radocha :))
    Ja zawsze się rozczulam nad tymi ubrankami dla dzieci i zachwycam nimi :D Niektóre to są takie cudaśne, że szok :D Spódniczki sukienki etc .. :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Królem podsumowania stycznia jest zdecydowanie Twój kot :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękne zdjęcia, niezwykle klimatyczne! Robienie zakupów dla dziecka to sama przyjemność, tyle pięknych ubranek i dodatków.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pozostaje przyszłej mamuśce życzyć zdrówka i dla Małej oczywiście. Kota masz ślicznego - mówi Ci to kociara z krwi i kości :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzeczywiście pierwszy miesiąc roku minął w trymiga ;D Śliczne zdjęcia ( i kiciak też :D). Udanego urlopowania oraz zakupowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Już, już nie denerwuj się, Tobie nie wolno :D i też nie fochaj się, bo jak pogadam z dzidzią to tak Cię skopie, że się nie pozbierasz! :D ale mówiłam, mówiłam?! że po burzy zawsze wychodzi słońce, które od kilku dni świeci nad nami! :D Musi być już tylko dobrze, nie ma innej opcji kochana, muaa :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Gratulacje!
    Zapraszam do nas!
    http://friendsblogglifestyle.blogspot.com/2017/01/haul-zakupowy.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Pomyślnego rozwiązania życzę ♥
    Fajny kot :3

    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń